fellixa blog

Twój nowy blog

Przenoszę mój blog na blogspot. Tutaj zarządzanie blogiem było dla mnie zbyt skomplikowane. Jestem osobą kompletnie nietechniczną i poruszanie się w wirtualnym świecie sprawia mi wiele kłopotów. Nie znam HTML-a, zdjęcia umiem dodawać tylko bezpośrednio z mojego dysku. Nie umiałam tu dodawać ulubionych blogów. We wszystkim pomagała mi córka, ale ponieważ ona nie zawsze ma czas, chcę więcej rzeczy robić sama.
 Zarządzanie nowym blogiem okazało się nie tak łatwe jak myślałam. Mimo, że wgrywanie zdjęć teoretycznie jet łatwiejsze, w praktyce stało się inaczej. Zdjęcia wklejały się nie tam gdzie chciałam, ginęły, później wkleiłam trzy takie same i zniknął mi tekst.
Miałam już zrezygnować, ale córka pomogła opanować sytuację. Mam nadzieję, że z biegiem czasu nabiorę wprawy i będzie już lepiej.
Zapraszam wszystkich do odwiedzin w nowym miejscu.

  fellixa.blogspot.com

Candy x 4

Brak komentarzy

Tym razem candy organizują:

Gatto Pazzo - do wygrania zestaw tkanin od Składu Bławatnego oraz różne przydasie

Strawberry – tutaj także przydasie do scrapbookingu

Hasior – różne różności

Emigrantka – coś do haftu

I jak tu się nie skusić ?

Jakiś czas temu zrobiłam taką butelkę. Na zdjęciu jest troszkę jaśniejsza niż w rzeczywistości.

Candy x 3

Brak komentarzy

I znów blogi obrodziły w candy.

U Kobens wspaniałe przydasie.

U Nulki również cudeńka.

U Eight piękne papiery i wstążka.

Chętnych na te słodkości jak zwykle bardzo dużo i szanse na wygraną niewielkie, ale jak się bawić, to się bawić.

Wyjazd wakacyjny już za mną. Wróciłam do domu pełna zapału do decou i innych robótek.
Rozpoczętych mam wiele prac. Część się lakieruje, inne muszę podmalować.
Dzisiaj postanowiłam pokazać jednak coś innnego. Chyba już gdzieś wspominałam, że oprócz decoupage`u lubię jeszcze szydełkować. Wprawdzie jest to praca bardziej odtwórcza niż twórcza, bo robótki wykonuję głownie według gotowych schematów, ale jest to dla mnie bardzo odprężające zajęcie. I mimo, że moje wytwory nie są może wybitne, to ich wydzierganie daje mi dużo satysfakcji.
Robię bardzo różne rzeczy np. bluzki, serwetki,obrusy, firanki, ozdoby świąteczne.
Tutaj zamieszczam zdjęcia trzech serwetek.
Ta pierwsz była najtrudniejsza, inspirowana motywami koniakowskimi. Trudność polega na tym, że fragmenty serwetki robi się oddzielnie i łaczy w całość w trakcie roboty.

Ta serwetka była dużo prostsza do wykonania, właściwie bardzo łatwo się ją robiło.

I na koniec filetowe kwiatki. Niby proste do zrobienia, ale trzeba bardzo dokładnie sprawdzać schemat w trakcie pracy i bywa to nieco męczące. Serwetka trochę się pofałdowała w szufladzie, ale już nie zdążyłam uprasować do zdjęcia.

Wreszcie i ja wyjeżdżam na wakacje. Przez jakiś czas nie będę miała dostępu do netu. Jednak zanim zniknę, dołączę się  jeszcze do  cukierkowej zabawy na stronie scrap.com.pl . Do wygrania tusze pigmentowe.

Candyszaleństwo zatacza coraz szersze kręgi. Kolejne blogowiczki ogłaszają u siebie słodkie loterie.
A nagrody są rzeczywiście wspaniałe. I jak tu się nie skusić ?

Firma POLPOMP z okazji otwarcia sklepu internetowego szykuje niespodziankę. Zwyciezca będzie mógł sam wybrać sobie nagrodę.

Barbarella rozdaje wspaniałe scrapowe przydasie.

U Sasilli można zdobyć śliczny adreśnik.

Trzymam za siebie kciuki, może coś wygram i to zmotywuje mnie do zabrania się za scrapy. Bo na razie  jakieś plany są, gorzej z realizacją :)

Lubię robić prace z papierem ryżowym. Nie jest to zbyt skomplikowane, za to efekty można uzyskać całkiem fajne.
W zależności od ilości warst papieru, przedmiot jest mniej, lub bardziej przezroczysty.
Dziś zamieszczam zdjęcia dwóch lampionów. Pierwszy zrobiłam niedawno, drugi już jakiś czas temu.
W rzeczywistości ten drugi wygląda lepiej niż na zdjęciu. Jest leciutko pocieniowany przy motywie, czego tutaj niestety nie widać.

 

Na swoich blogach candy rozdają Mirabeel i Oliwiaen. Warto przyłączyć się do zabawy, bo nagrody są wyjątkowo wypasione.
Zresztą chętnych na te cudeńka też jest niesamowicie dużo.

Kolejne słodkości do wygrania.
U Mamuty i u Juunki.
Może tym razem szczęście się do mnie uśmiechnie.

Dopadło mnie decou zwątpienie. Oglądam sobie swoje prace i stwierdzam, że są jakieś takie bylejakie.
Że w swojej „twórczości” nie rozwijam się tak szybko jakbym chciała.
Że może to co robię nie ma większego sensu.
Domyślam się, że taka przypadłość dotyka nie tylko mnie, że inni też mają swoje chwile zwątpienia.

Za kilka dni pewnie to minie, a na poprawę humoru zgłaszam się do zabawy u Cerie.
Do wygrania fajny, brązowy notesik i trochę przydasi.

A dziś pokażę zestaw w rozmiarze mini, który niedawno zrobiłam.
Butelka jest po małym miodziku a pudełeczko po świeczce.


  • RSS