Wyjazd wakacyjny już za mną. Wróciłam do domu pełna zapału do decou i innych robótek.
Rozpoczętych mam wiele prac. Część się lakieruje, inne muszę podmalować.
Dzisiaj postanowiłam pokazać jednak coś innnego. Chyba już gdzieś wspominałam, że oprócz decoupage`u lubię jeszcze szydełkować. Wprawdzie jest to praca bardziej odtwórcza niż twórcza, bo robótki wykonuję głownie według gotowych schematów, ale jest to dla mnie bardzo odprężające zajęcie. I mimo, że moje wytwory nie są może wybitne, to ich wydzierganie daje mi dużo satysfakcji.
Robię bardzo różne rzeczy np. bluzki, serwetki,obrusy, firanki, ozdoby świąteczne.
Tutaj zamieszczam zdjęcia trzech serwetek.
Ta pierwsz była najtrudniejsza, inspirowana motywami koniakowskimi. Trudność polega na tym, że fragmenty serwetki robi się oddzielnie i łaczy w całość w trakcie roboty.

Ta serwetka była dużo prostsza do wykonania, właściwie bardzo łatwo się ją robiło.

I na koniec filetowe kwiatki. Niby proste do zrobienia, ale trzeba bardzo dokładnie sprawdzać schemat w trakcie pracy i bywa to nieco męczące. Serwetka trochę się pofałdowała w szufladzie, ale już nie zdążyłam uprasować do zdjęcia.