fellixa blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: butelka

Jakiś czas temu zrobiłam taką butelkę. Na zdjęciu jest troszkę jaśniejsza niż w rzeczywistości.

Dopadło mnie decou zwątpienie. Oglądam sobie swoje prace i stwierdzam, że są jakieś takie bylejakie.
Że w swojej „twórczości” nie rozwijam się tak szybko jakbym chciała.
Że może to co robię nie ma większego sensu.
Domyślam się, że taka przypadłość dotyka nie tylko mnie, że inni też mają swoje chwile zwątpienia.

Za kilka dni pewnie to minie, a na poprawę humoru zgłaszam się do zabawy u Cerie.
Do wygrania fajny, brązowy notesik i trochę przydasi.

A dziś pokażę zestaw w rozmiarze mini, który niedawno zrobiłam.
Butelka jest po małym miodziku a pudełeczko po świeczce.

Ta butelka powstała całkiem niedawno. Właściwie nie lubię afrykańskich klimatów i nie czuję się dobrze we wnętrzach dekorowanych tego typu ozdobami. Jednak uważam, że trzeba być uniwersalnym i różnych rzeczy spróbować. Na szyjce naklejałam wiele kawałków serwetek. Trochę się namęczyłam, żeby wszystko dopasować. Całość polakierowałam matem. 

 

 

W minioną sobotę odbył się II Ogólnopolski Zlot Scrapbookingu. Wprawdzie jeszcze żadnego scrapa w życiu nie zrobiłam, niemniej jednak bardzo mi się one podobają. Chętnie oglądam blogi scraperek a swego czasu na spotkaniu u Asket gościła Filka i miałam wtedy okazję pooglądać jej piękne prace na żywo. Z tego też powodu postanowiłam wybrać się na zlot.
Bardzo się cieszę, że tam dotarłam. Pierwszy raz w życiu mogłam zobaczyć osobiście tyle niesamowitych prac.  Były też stoiska z materiałami do scrapa a na nich tyle wspaniałości, że co nieco sobie nabyłam. Po prostu nie byłam sobie w stanie odmówić, chociaż na razie nie scrapuję. Celowo piszę „na razie”, ponieważ pomalutku przymierzam się, aby coś tam wydłubać. Nie stanie się to z pewnością zbyt szybko, na razie nie bardzo wiem jak się za to zabrać, ale zamierzam się w bliżej nieokreślonym terminie, dokształcić w tej dziedzinie.
Wracając do zlotu, muszę tu jeszcze wspomnieć, że odbywały się tam różne pokazy. Dla mnie najcenniejszym był pokaz Asket. Robiła ona lustro decou z elementami scrapa, czyli stempelkami. Jestem pod wrażeniem, jak szybko to lustro powstało. Ja wokół swoich prac chodzę, jak kwoka wkoło jajek, wszystko robię ostrożnie i bardzo powoli. A Asket raz, dwa i zrobiła  cudo.
Zlot, to jednak nie wszystko, co inspirowało mnie w ten weekend. W niedzielę odbyło się nasze comiesięczne spotkanie w pracowni Asket. Jak zwykle przyszło sporo dziewczyn i można było powymieniać się doświadczeniami. Te spotkania zawsze dają mi duży zastrzyk energii i jak wracam do domu, to najchętniej zaraz zabrałabym się za decou.
I to tyle, jeśli chodzi o weekend. Zdjęć niestety nie mam, ale te ze zlotu są na blogu Filki. Nawet na niektórych jestem.
A teraz powrócę jeszcze do tematu dziurek w butelkach. Otóż pragnę donieść, że posiadam cztery dziurawe butelki !!!
Mąż kupił specjalne wiertło do szkła i dziś odwiert  się udał i to bez strat w ludziach i sprzęcie. Strasznie się cieszę, że wreszcie będę mogła zrobić sobie lampkę.
A zanim będę ją mogła tu pokazać, wstawię zdjęcia innych prac.
To butelka z jeżynami. Lubię ją nawet, ale okropnie się wycinało te wszystkie łodyżki.

Przedstawiam Wam jedną z moich butelek, która powstała już jakiś czas temu.

Pozdrawiam


  • RSS